Projekt Akcjonariatu Obywatelskiego miał zaktywizować polskich obywateli w obszarze inwestycji kapitałowych, zachęcając ich do zostania jednymi z właścicieli prywatyzowanych spółek przez Skarb Państwa. Początkowo projekt cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Na akcje pierwszej spółki, która debiutowała w ramach Akcjonariatu Obywatelskiego (AO) zapisało się aż 251,3 tysiąca osób! Udany debiut zaostrzył apetyt na więcej.

Zapisów na akcje spółek debiutujących w ramach AO

W ciągu 6 lat istnienia zadebiutowało 8 spółek w ramach AO, na których akcje złożono łącznie 1 083 121 zapisów. Aby tego dokonać otworzono w tym czasie 382 631 nowych rachunków maklerskich. Jednak najważniejszym aspektem pozostaje to, czy Akcjonariat Obywatelski dał zarobić obywatelom?

 

 

 

Niestety jak pokazują wyliczenia, praktycznie każde IPO w ramach Akcjonariatu Obywatelskiego na przestrzeni lat okazało się dla inwestorów niekorzystne, chociaż w tym czasie rząd zebrał miliardy złotych. Jedynie PZU dało zarobić, choć tutaj bardzo duży udział w ostatecznym wyniku miały same dywidendy. Jeżeli nie liczylibyśmy otrzymanych dywidend to inwestor kupujący maksymalny pakiet akcji dla wszystkich debiutów w ramach AO i trzymający akcje te do dnia dzisiejszego straciłby aż 46,46%. 

Wpływy z prywatyzacji – 23,616 mld zł

  • PZU – 8,1 mld zł 34%
  • Tauron – 4,2 mld zł 18%
  • GPW – 1,2 mld zł 5%
  • JSW – 5,4 mld zł 23%
  • ZE PAK – 681 mln zł 3%
  • PHN – 238 mln zł 1%
  • PKP Cargo – 1,4 mld zł 6%
  • Energa – 2,4 mld zł 10%

*Na akcjach PZU miał miejsce split 10:1, co zostało uwzględnione w powyższych obliczeniach.

Łączna strata inwestora (z włączeniem wypłaconych dywidend) wyniosłaby aż 23 350 zł. Jedynie akcje spółki PZU przyniosły inwestorowi pozytywną stopę zwrotu. Najgorszą inwestycją okazały się akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej, której debiut wpisał się w załamanie na rynku węgla, co odbiło się znacząco na notowaniach. Inwestor, który w ramach AO zakupiłby tylko tą jedną spółkę straciłby aż 83% swojego kapitału.

Projekt Akcjonariatu Obywatelskiego przyniósł ostatecznie znaczące przychody dla budżetu państwa, uszczuplając jednak przy tym portfele inwestorów. Z tego powodu można uznać, iż próba spopularyzowania inwestycji na giełdzie poprzez rząd Donalda Tuska okazała się porażką. Co gorsza, AO ostatecznie może mieć w średnim terminie negatywny wpływ na rynek, gdyż sparzeni inwestorzy indywidualni nie będą skorzy do szybkiego powrotu na Giełdę Papierów Wartościowych.

Akcjonariat Obywatelski w odwrocie

Biorąc pod uwagę nastawienie nowego rządu do rynku kapitałowego, możemy z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, iż jest to już koniec Akcjonariatu Obywatelskiego. Czy to dobrze? Sam projekt nie przyniósł inwestorom zysków, jednak jego założenia i chęć popularyzacji wiedzy o rynku kapitałowym wśród polskich obywateli była jak najbardziej pozytywnym zjawiskiem.

Inwestując na giełdzie musimy być świadomi, że straty są tak samo prawdopodobne jak zyski i nigdy nie mamy gwarancji osiągnięcia pozytywnego wyniku. Aby zwiększać swoje szanse na to, by portfel naszych oszczędności rósł należy poszerzać nieustannie swoją wiedzę i szukać okazji inwestycyjnych, nie opierając się jedynie na prywatyzacjach państwowych spółek.

Chcesz dowiedzieć się jak zarabiać na giełdzie?

Zakładając darmowe konto w Squaberze dostaniesz bonusowy Pakiet Powitalny zawierający 9 nagrań wideo, na których prezentujemy wiele użytecznych informacji dotyczących wyboru odpowiedniego domu maklerskiego, źródeł informacji rynkowych czy skutecznego wykorzystania aplikacji SQUABER.