Na początku nie powinieneś inwestować wszystkich środków które masz. Właściwie, nigdy nie powinieneś do tego dopuścić. Jest to podstawowy błąd popełniany przez początkujących inwestorów w pierwszych miesiącach na giełdzie. To zawsze musi być kwota, której utrata nie spowoduje obniżenia Twojego standardu życia.

Ze względu na ceny poszczególnych akcji, suma którą przeznaczysz na inwestycje nie może być również zbyt niska. Musisz pamiętać by Twój portfel był odpowiednio zdywersyfikowany, i byś był w stanie w każdym momencie odpowiedzieć na pojawiające się okazje. Być może brak odpowiednich środków skieruje Cię w stronę instrumentów pochodnych (szczególnie kontraktów terminowych na akcje i indeksy dzięki którym możesz korzystać z tzw mechanizmu dźwigni finansowej), ważne jednak, byś nie wpłacił na rachunek większej kwoty niż ta, na którą z czystym sumieniem możesz sobie pozwolić.

Pod uwagę musisz wziąć także kwoty, które przeznaczać będziesz na poszczególne akcje, a w tym przypadku kluczowa jest wysokość prowizji. Opłata pobierana jest zarówno za zakup, jak i sprzedaż akcji, i jest inna dla różnych domów maklerskich. By to wyjaśnić, załóżmy że otwierasz rachunek w DM, u którego wysokość prowizji to 0,4% wartości transakcji (nie mniej niż 6 PLN). Wynik dzielenia 6/0,004 daje 1 500, i oznacza sumę poniżej której zapłacisz właśnie 6 PLN prowizji za zakup akcji. To znaczy, że każda inwestycja o wartości niższej niż 1 500 PLN zwiększa procentowo prowizję (dla 1200 PLN zapłacisz brokerowi 0,5%, a za 800 PLN prowizja wyniesie 0,75%). Ma to duże znaczenie dla wyniku inwestycji – jeśli zainwestujesz więcej niż 1 500 PLN i zapłacisz 0,4% prowizji, akcje muszą wzrosnąć “jedynie” o około 0,8% (w przybliżeniu 2 razy 0,4%), byś wyszedł na plus, podczas gdy dla kwoty 800 PLN minimalny wymagany wzrost ceny wyniesie około 1,5%.

Wiele zależy także od wieku i zaawansowania inwestora. Inną kwotą dysponuje student który niedawno przekroczył “dwudziestkę” (w jego wypadku to zwykle około kilku tysięcy złotych), a inną osoba która od kilku lat pracuje na stałym etacie (niewielka, 5-cyfrowa kwota na początek powinna w zupełności wystarczyć). W miarę zdobywania doświadczenia i kolekcjonowania kolejnych sukcesów, środki na rachunku powinny rosnąć zarówno z powodu udanych inwestycji, jak i dopłat z prywatnego konta, które pozwolą na większe dopasowanie do sytuacji rynkowej.